Tatry zimą

Na tej stronie postaram się zebrać trochę podstawowych informacji dotyczących poruszania się po Tatrach w zimowych warunkach. Bawię się w to już kilka lat, w tym czasie przeszedłem większość polskich szlaków, więc trochę wiedzy i doświadczenia się uzbierało. Myślę, że warto się tym podzielić.

Tekst podzielę na dwie części. W pierwszej będzie trochę teorii oraz przydatnych informacji, w drugiej spis polecanych szlaków i relacji z przejść. Jak ktoś chce od razu do listy propozycji, niech po prostu przewinie w dół albo kliknie tutaj.

Tatry w zimie – co warto wiedzieć i jak się przygotować?

Przyznam, że ja sam parę lat temu nie wiedziałem praktycznie nic. Lubiłem chodzić po górach, przeszedłem nawet parę trudniejszych tras, ale zima? Jeszcze w Tatrach? Nieee, to nie jest dla normalnych ludzi. No cóż, jednak jest. Trzeba tylko odpowiednio podejść do tematu, zdobyć nieco wiedzy i kupić odrobinę sprzętu. A potem po prostu wyjść na szlak. Z czasem będzie się zdobywać coraz więcej doświadczenia i w końcu dojdzie do robienia rzeczy, które wcześniej uznawało się za szalone.

Sprzęt

Zacznijmy od tego, co warto mieć i zabierać w te zimowe Tatry. W sumie, nie ma tego aż tak dużo. Większość pewnie i tak się już posiada, a do odwiedzania nawet tych trudniejszych tras wystarczą rzeczy warte nie więcej niż kilkaset złotych. Można zresztą (a nawet warto) dokupywać kolejne elementy wyposażenia wraz ze swoim górskim rozwojem.

Do poruszania się po najłatwiejszych szlakach wystarczą ciepłe, wodoodporne buty, stuptuty (ochraniacze przeciwśnieżne nakładane na obuwie i dolną część nogawek) oraz coś, co ułatwi poruszanie się po śliskim podłożu. Na początek mogą być raczki, na bardziej zaawansowane szlaki lepiej mieć już pełnoprawne raki. Jeśli ktoś nie chce kupować obu, to polecam od razu zaopatrzyć się w raki.

Chcąc zacząć bawić się na trudniejszych, bardziej stromych trasach, do wyposażenia powinien dołączyć czekan turystyczny. Kolejnym zakupem będzie kask, który warto brać wszędzie tam, gdzie istnieje większe ryzyko upadku albo dostania w głowę czymś zrzuconym przez osobę wyżej. Dobrym przykładem szlaku, gdzie kask zimą uważam za bardzo potrzebny są choćby Rysy. Na dalszych etapach rozwoju wchodzimy już w sprzęt wspinaczkowy, jednak tu już nie czuję się na siłach, by cokolwiek doradzać. Może za parę kolejnych lat.

Aha, raków czy czakana nie trzeba od razu kupować na własność. Taki sprzęt można bez problemu pożyczyć, płacąc około 20 złotych za dobę. Wypożyczalnie znajdują się praktycznie w każdym większym mieście, a także w wielu punktach Zakopanego i Kuźnicach.

Co jeszcze warto mieć ze sobą? Oczywiście latarkę, naładowany telefon, folię NRC, mapy i nawigację, okulary przeciwsłoneczne (odbijające się od śniegu słońce potrafi naprawdę mocno razić), zapasowe rękawice, a także odpowiednią ilość jedzenia i picia.

Wybór celu i planowanie wycieczki

Każda udana wycieczka zaczyna się od dobrego planu. Obrany cel musi być realistyczny, w zasięgu naszej kondycji oraz dopasowany do aktualnie panujących warunków. Te ostatnie zimą zmieniają się praktycznie z dnia na dzień, więc na zbieranie informacji będzie trzeba poświęcić nieco więcej czasu niż latem.

Po pierwsze, szlak powinien być dopasowany do możliwości danego turysty lub grupy. Zimowe dni są krótkie, a warunki nierzadko wymuszają wolniejsze tempo. Jeśli chce się realizować ambitniejsze przejścia, należy być w dobrej formie oraz wystartować możliwe wcześniej rano.

Druga rzecz: znajomość trasy. Jeśli chcemy iść w jakieś mniej popularne miejsce, dobrze jest nauczyć się prowadzącej tam drogi. TPN nie utrzymuje zimą szlaków. Oznaczenia są zasypane, a jeśli niedawno padał śnieg lub wieje mocny wiatr, można się łatwo zgubić. Inna sprawa, że na część szczytów zimą idzie się w inny sposób niż latem. Ma to na calu ominięcie fragmentów, które są bardziej narażone na lawiny. Dobrym przykładem takiej trasy jest Szpiglasowy Wierch.

Na co jeszcze zwracać uwagę? Zimą największymi „utrudniaczami” są lawiny, pogoda oraz nieprzetarte szlaki. To one będą decydować, gdzie danego będzie dało się dotrzeć, a co lepiej odpuścić.

Zagrożenie lawinowe

Każdego roku tatrzańskie lawiny pochłaniają co najmniej kilka ofiar śmiertelnych. Zagrożenie jest realne i nie można sobie pozwolić na jego lekceważenie. Niestety, temat nie jest prosty, a śnieg i lawiny to coś, co można zgłębiać latami i wciąż nie poznać wszystkiego.

I tu z pomocą przychodzi TOPR, którego pracownicy dysponują sporą wiedzą i doświadczeniem. Codziennie, około godziny 17-stej lub 18-stej ratownicy wystawiają aktualny komunikat z opisem panujących warunków i tego, czego można się spodziewać w Tatrach następującego dnia. Ta niezwykle cenna wiedza znajduje się pod adresem lawiny.topr.pl.

Wyróżnia się 5 poziomów zagrożenia lawinowego:

  • 1 – niskie zagrożenie. Warunki raczej dobre, można zapuszczać się w trudniejsze miejsca, choć oczywiście należy pamiętać, że i przy tym stopniu można zginąć pod lawiną.
  • 2 – umiarkowane zagrożenie. Ten stopień występuje przez większość zimy. Ryzyko zejścia lawiny jest jak najbardziej realne, a poruszanie się wymaga umiejętności oceny panujących warunków. Bez tej wiedzy lepiej nie pchać się na ambitniejsze szlaki.
  • 3 – znaczne zagrożenie. Wyjście na wyższe i trudniejsze góry wyłącznie dla bardzo doświadczonych osób. Osobiście, polecam zostać w dolinach i eksplorować łatwiejsze trasy.
  • 4 – wysokie zagrożenie. Ten poziom z reguły nie występuje dłużej niż parę dni w sezonie. Tu już zdecydowanie warto odpuścić.
  • 5 – bardzo wysokie zagrożenie. Coś, co zdarza się w Alpach, jednak w Tatrach nie występuje. Powodem jest definicja tego stopnia, który oznacza zagrożenie położonych w pobliżu stoków dróg i osiedli. U nas takowych nie ma, więc i „piątki” nie uświadczymy.

Sama znajomość stopnia ryzyka to ledwie część informacji. To tylko cyferka, określająca średnią z warunków w polskiej części Tatr. Lokalna sytuacja może się nieco różnic. Dużo zależy od kierunku wiatru, temperatur i historii opadów śniegu. Zmiennych jest sporo i szczerze mówiąc, przeciętny turysta raczej nie ogarnie tego wszystkiego.

Na szczęście w TOPR-owskim komunikacie mamy też parę dodatkowych danych. Obok ikonek stopnia zagrożenia znajdziemy schemat mniej i bardziej bezpiecznych stoków, a także informację o czynnikach powodujących wzrost zagrożenia w trakcie dnia. Mogą to być na przykład wiatr, rosnąca temperatura albo opady świeżego śniegu, który nie będzie się wiązał ze starą pokrywą.

Wiedza zawarta w komunikacie lawinowym, to oczywiście nie wszystko. Dokładna ocena warunków na danym szlaku powinna uwzględniać więcej czynników. Bądźmy jednak szczerzy: kto będzie bawił się w pomiary kąta nachylenia zbocza albo robił przekrój warstw śniegu co kilkaset metrów? Osobiście, jeszcze nigdy nie byłem świadkiem takich czynności. Śledźmy więc komunikaty i stosujmy do ich zaleceń, a do wycieczek na opisywanym tu poziomie powinno być to wystarczające.

Komunikat lawinowy
Komunikat lawinowy TOPR z podanym stopniem zagrożenia, opisem bezpiecznych wystaw (kolor biały) oraz czynnikami zwiększającymi ryzyko.

Oprócz znajomości aktualnych warunków lawinowych, dobrze jest też mniej więcej wiedzieć, które miejsca są z reguły bezpieczne, a gdzie lepiej się nie pchać. Tu pomocna może być mapa lawinowa Tatr, która przedstawia kierunek najczęstszego schodzenia lawin oraz ich możliwy zasięg. Taką mapę przedstawiam na rysunku poniżej.

Tatry, mapa lawinowa
Mapa lawinowa Tatr (kliknij w obrazek, aby powiększyć).

Pogoda

To drugi z czynników, które zdecydują o tym, gdzie danego dnia będzie się dało bezpiecznie dotrzeć. Choć znam powiedzenie „nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie”, w górach nie zawsze jest to prawdą. Bywa, że warunki są naprawdę fatalne.

Zimą jednym z największych zagrożeń jest wiatr. W Tatrach może dmuchać prędkością powyżej 100 km/h, co da radę powalić nawet dorosłą, silną osobę. Wiatr znacznie obniża również temperaturę odczuwalną. W otwartym terenie do wychłodzenia może dojść bardzo szybko.

Kolejne na liście są opady śniegu. W Tatrach potrafi dosypać nawet kilkadziesiąt centymetrów dziennie. Poruszanie się w śnieżycy jest nie tylko trudne i nieprzyjemne, ale grozi również pobłądzeniem z powodu zasypania śladów.

Warto zwracać również uwagę na zachmurzenie. Niski pułap chmur to nie tylko brak fajnych widoków ze szczytu, ale i realne ryzyko zgubienia drogi. W gęstej mgle widoczność może spaść do kilku metrów. W takich warunkach wszystko dookoła potrafi zlać się w niemal jednorodną biel, a odszukanie poprawnej trasy staje się mocno utrudnione.

Wbrew pozorom, niska temperatura nie jest aż tak dużym problem. Przed tym ochronić się stosunkowo łatwo, po prostu zakładając dodatkowe warstwy ubrań oraz wyposażając się w ciepłe buty i rękawice. Nie raz zdarzało mi się wędrować przy temperaturach poniżej -20 stopni i wcale nie uważam, by były to jakieś ekstremalne warunki.

Gdzie sprawdzać pogodę? Tu nie jestem w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi. Stron z prognozami jest wiele, ale jeszcze nie stworzono takiej, która miałaby stuprocentową skuteczność. Osobiście, preferuję sprawdzenie warunków w kilku różnych źródłach, a później wyciągnięcie z tego średniej. Dopiero jeśli wszystkie lub większość prognoz zapowiada dobrą pogodę, warto rozważyć jakieś ambitniejszą wycieczkę. Przy kiepskich lub rozbieżnych prognozach z reguły odpuszczam wchodzenie gdziekolwiek wyżej.

Dobra, konkrety. Do moich ulubionych prognoz należą te typowo górskie, ze szczegółowo opisanymi warunkami dla danej wysokości. Meteoblue ma świetny meteogram z pionowym przekrojem chmur oraz wykresem możliwych porywów wiatru. Często zaglądam również ma Mountain-Forecast. Nie przekonują mnie natomiast prognozy z Google, ani stron (tu lekkie zaskoczenie) TOPR-u i TPN-u, które uważam za zbyt mało szczegółowe.

Pogoda Mountain-Forecast
Szczegółowa prognoza pogody z portalu Mountain-Forecast.
Pogoda Meteoblue
Tutaj przykład prognozy dla konkretnego dnia z serwisu Meteoblue.
Górska prognoza pogody
Meteoblue ma również bardzo fajny meteogram, pozwalający na przykład ocenić szansę na dobre widoki ze szczytu.

Aktualne warunki na szlakach

To informacje, na których zbieraniu schodzi zdecydowanie najwięcej czasu. Czy dany szlak jest przetarty, czy będzie trzeba torować? Ile jest śniegu, jaką ma konsystencje? Jak wyglądają trudne miejsca? Nad tymi rzeczami nie zastanawiamy się latem, a zimą to właśnie one mogą decydować o tym, danego dnia da się w ogóle dotrzeć na wybrany szczyt.

Tego rodzaju wiedza przydaje się zresztą nie tylko podczas trudnych wycieczek na ambitniejsze wierzchołki. Popularne szlaki często bywają oblodzone i warto zawczasu dowiedzieć się, jakiego rodzaju sprzęt należy wrzucić do plecaka.

Skąd brać takie informacje? Pewny pogląd na sytuację w Tatrach mogą dać kamery TPN zamontowane w kilku miejscach parku. Najlepszym źródłem wiedzy są jednak inni turyści, którzy regularnie publikują raporty o stanie szlaków na forach internetowych czy grupach na Facebooku. Do najpopularniejszych należą między innymi „Aktualne warunki w górach”, „Aktualne warunki w górach – dyskusje”, „Warunki w Tatrach”, „Aktualna sytuacja w Tatrach” i „Tatromaniacy”.

Część z niech cierpi niestety na nadmiar typowego dla Facebooka spamu, który dla osób innych niż publikujący nie wnosi praktycznie żadnej wartości. Szukając tam informacji o warunkach na szlakach, warto więc uzbroić się w nieco cierpliwości.

W ostateczności, można również zadzwonić do TOPRu i tam zasięgnąć potrzebnych informacji. Choć nie polecam tego nadużywać. Dzwonienie do ratowników z pytaniem o to, czy warto brać raki na szlak do Doliny Pięciu Stawów na pewno nie będzie dobrym pomysłem.

Tatry zimą – opisy szlaków i relacje z przejść

W paru poniższych tabelach prezentuję spis szlaków i miejsc, które można odwiedzić w polskiej część Tatr. Większość miałem już okazję przejść, więc do propozycji są podlinkowane relacje z wycieczek oraz dopisane komentarze. Warto jednak pamiętać, że są to moje subiektywne opisy, a zimą w Tatrach praktycznie nie ma dwóch takich samych dni.

Szlaki dla początkujących lub na dni z gorszymi warunkami

★☆☆☆☆

Trasy z tej kategorii nadają się praktycznie dla każdego, włącznie z osobami, które pierwszy raz wybierają się w Tatry zimą. Większość propozycji to niezbyt długie spacery po popularnych szlakach. Te trasy przez przeważającą część sezonu będą bezpieczne i dobrze przetarte. Warto mieć ze sobą stuptuty oraz raczki, ewentualnie raki.

trasauwagi
Dolina ChochołowskaDużo ludzi na szlaku.
Dolina KościeliskaDużo ludzi na szlaku.
Morskie OkoDużo ludzi, szlak długi i przez większość czasu mało ciekawy.
Droga pod ReglamiMiejscami dużo ludzi, szlak sam w sobie mało ciekawy.
Ścieżka nad ReglamiSzlak dość długi, sam w sobie średnio ciekawy.
Rusinowa Polana
Gęsia Szyja
Nosal Kilka stromych odcinków.
Wielki Kopieniec
Polna Stoły
Smreczyński Staw
Dolina za BramkąBardzo krótki szlak.
Dolina ku Dziurze i Jaskinia DziuraBardzo krótki szlak, do zwiedzenia jaskini potrzebne własne światło.
Dolina Białego
Hala Gąsienicowa i Czarny Staw GąsienicowyNa Halę najbezpieczniej dojść z Brzezin, szlak przez Jaworzynkę jest zagrożony lawinami.
Sarnia SkałaPod szczytem trochę stromo.
Dolina Olczyska
Dolina Strążyska
Dolina Małej Łąki
Staników Żleb
Dolina Lejowa

Propozycje dla osób z pewnym doświadczeniem

★★☆☆☆

Ten zestaw zawiera trasy, które wciąż są nietrudne technicznie, jednak mogą stawiać turystom pewne wyzwania. Część szlaków jest długa, inne zawierają sporo męczących podejść. Te miejsca są dość często odwiedzane, ale niektóre mogą być przez pewien czas niedostępne albo zagrożone lawinami. Wybierając którąś z tych propozycji warto mieć ze sobą raki turystyczne, a idąc gdzieś wyżej nie zaszkodzi zabrać też czekan.

trasa uwagi
Czarny Staw pod RysamiDużo ludzi na szlaku.
Dolina Pięciu StawówZimowy wariant trasy omija wodospad Siklawę.
Grześ
Kasprowy WierchPrzeważnie tłumy na szczycie ze względu na kolejkę.
Rakoń
WołowiecSzlak dość długi, po opadach może być przez jakiś czas nieprzetarty.
Iwaniacka Przełęcz
Ornak
Trzydniowiański Wierch
Kończysty WierchSzlak dość długi, po opadach może być przez jakiś czas nieprzetarty.
Starorobociański WierchSzlak dość długi, po opadach może być przez jakiś czas nieprzetarty.
Jarząbczy WierchSzlak dość długi, po opadach może być przez jakiś czas nieprzetarty.
Przełęcz Karb (od Zielonego Stawu)
Ciemniak (od Doliny Kościeliskiej)
Kopa Kondracka (od Przełęczy pod Kopą Kondracką lub od Kondrackiej Przełęczy)
Czerwone Wierchy (Kopa Kondracka – Ciemniak)

Trochę trudniejsze trasy

★★★☆☆

To już wycieczki dla osób, które mają za sobą trochę zimowego chodzenia po Tatrach. Większość propozycji jest długa, wymaga niezłej kondycji i odpowiednich warunków pogodowo – lawinowych. Obowiązkowo należy mieć ze sobą raki i czekan. Nie zaszkodzi również kask.

trasauwagi
Czerwone Wierchy (Kasprowy Wierch – Ciemniak)Odcinek między Kasprowym a Kopą Kondracką miejscami eksponowany i zagrożony lawinami.
Wąwóz KrakówSzlak dość krótki, miejscami bardzo stromy. W jaskini przydatne własne światło.
Jaskinia Mylna, Raptawicka i ObłazkowaPodejście do jaskiń miejscami dość strome. Konieczne własne światło.
GiewontPod koniec dość stromo i z ekspozycją.
Zadni GranatZnaczne zagrożenie lawinowe, miejscami stromo.
Kozi WierchSzlak pod koniec nieco stromy i eksponowany.
ŚwinicaPod koniec parę stromych i eksponowanych odcinków.
ZawratOd strony Czarnego Stawu długie i dość strome podejście żlebem.
Błyszcz i BystraSzlak bardzo długi i zimą rzadko odwiedzany.
Grań od Kończystego Wierchu do WołowcaSzlak bardzo długi i zimą rzadko odwiedzany. Na odcinku między Łopatą a Wołowcem parę niewielkich trudności.
Przełęcz Karb (od Czarnego Stawu)Szlak stromy i zagrożony lawinami.
KościelecSzlak stromy, miejscami nieco eksponowany, a przy podejściu od Czarnego Stawu również zagrożony lawinami.
Wrota ChałubińskiegoPod koniec nieco stromo.
Szpiglasowy Wierch (od Morskiego Oka)W zimowym wariancie parę nieco bardziej stromych odcinków, zagrożenie lawinowe.

Szlaki trudne i wymagające bardzo dobrych warunków

★★★★☆

Wybierając się na trasy z tej kategorii, należy być pewnym dobrej pogody oraz poczekać na możliwie niski stopień zagrożenia lawinowego. Szlaki są długie, strome, niebezpieczne i przez sporą część sezonu nieprzetarte. Na niektórych regularnie zdarzają się wypadki, również śmiertelne. Raki i czekan zabieramy obowiązkowo, kask także z pewnych momentach warto mieć na głowie.

trasa uwagi
Szpiglasowy Wierch (od Doliny Pięciu Stawów)Szlak dość popularny, ale mocno zagrożony lawinami. Pod koniec strome podejścia i ekspozycja.
Małołączniak przez Kobylarzowy ŻlebPodejście żlebem pod koniec dość strome, duże zagrożenie lawinowe.
KrzyżneSzlak długi, zagrożony lawinami, a pod koniec również nieco stromy. Wejście od Doliny Pięciu Stawów zimą raczej nieużywane.
Żółta Przełęcz i Żółta TurniaPodejście na przełęcz strome i zagrożone lawinami, wejście na turnię wbrew regulaminowi TPN.
RysySzlak bardzo długi, stromy i miejscami eksponowany. Spore zagrożenie lawinami i zrzucanymi przez ludzi bryłami lodu / śniegu.
Kozia PrzełęczSzlak z obu stron bardzo stromy i zagrożony lawinami.
Skrajny GranatSzlak miejscami bardzo stromy i eksponowany. Zagrożenie lawinami oraz upadkiem z dużej wysokości.

Zimą raczej niedostępne bez sprzętu i doświadczenia wspinaczkowego

★★★★★

Na koniec jeszcze miejsca, które zimą zamieniają się w trasy praktycznie nie do przejścia dla „zwykłych” turystów. By móc przez nie przejść, wymagane jest bardzo duże doświadczenie, idealne warunki pogodowe oraz sprzęt i umiejętności wspinaczkowe.

trasauwagi
Przełęcz pod Chłopkiem
Żleb Kulczyńskiego
Orla Perć

To chyba tyle. W razie pytań, zapraszam do kontaktu. Jeśli dam radę, to zawsze chętnie pomogę. A na koniec, niezależnie od wybranej trasy, życzę samych udanych i bezpiecznych wycieczek!