Kieżmarski Szczyt zimą – wejście przez Huncowski Szczyt

Nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu mocno mnie ciągnęło do tego szczytu. Letnie wejście zapamiętałem jako dość łatwe i przyjemne, więc spodziewałem się, że zimą, przy dobrych warunkach, też nie będzie to jakieś wymagające wspinanie. Myliłem się. „Kieżmar” dał nam trochę popalić, ale myślę, że wejście tam było jednym z bardziej satysfakcjonujących momentów tego

Wysoka zimą – wejście przez Dolinę Złomisk

Dwuwierzchołkowa, położona poza szlakiem Wysoka jest jednym z najlepszych punktów widokowych w całych Tatrach. Latem należy do najczęściej odwiedzanych szczytów o wysokości powyżej 2500 metrów. Zimą to jednak dość ambitna wycieczka, przeznaczona dla bardziej zaawansowanych turystów. Jak wygląda takie wejście? Zapraszam do przeczytania artykułu!

Krywań zimą – wejście niebieskim szlakiem

Krywań – święta góra Słowaków i jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów w tamtej części Tatr. W lecie praktycznie codziennie odwiedzają go tłumy turystów, wchodzących tam którymś z dwóch dostępnych szlaków. A jak to wygląda zimą? Zapraszam na relację z naszego wejścia trasą prowadzącą z miejscowości Szczyrbskie Jezioro.

Świstowy Szczyt zimą – wejście od Dzikiej Kotliny

Choć na tym szczycie byłem dosłownie parę miesięcy temu, już wracając z tamtej wycieczki wiedziałem, że kiedyś będę chciał go odwiedzić również zimą. Urzekł mnie świetnymi widokami z wierzchołka, ciekawymi drogami, a przy okazji całkiem nieźle nadawał się nawet na nieco trudniejsze warunki. I to właśnie z powodu tych ostatnich Świstowy Szczyt stał się celem

Młynickie i Skrajne Solisko zimą – wejście od Szczyrbskiego Jeziora

Jak powszechnie wiadomo, w Tatrach Słowackich szlaki powyżej schronisk są zamykane na okres zimowy. Od tej reguły jest jednak pewien wyjątek: Skrajne Solisko, leżące na grani między dolinami Młynicką i Furkotną. W ramach tej wycieczki udajemy się tam trasą ze Szczyrbskiego Jeziora, przy okazji zahaczając również o leżące poza szlakiem Solisko Młynickie.

Podsumowanie roku 2021, plany na 2022

Właśnie minął kolejny, już czwarty rok działalności tego bloga. Ci, którzy dość regularnie śledzą stronę, pewnie zauważyli, że cyklicznie pojawia się tu wpis z podsumowaniem minionego roku oraz planowaniem kolejnego. Tak będzie i tym razem. Pora rozliczyć 2021 i zastanowić się, co chciałbym zrobić przez kolejne 365 dni.