Kategoria: Góry

Grosser Hafner – wejście od zapory Kölnbrein (mój pierwszy trzytysięcznik)

Na zdobycie alpejskiego trzytysięcznika miałem ochotę już od dobrych kilku lat. Bo wiadomo: Tatry są piękne i zapewniają zabawę na długie lata, lecz mimo to, ciągnie mnie też gdzieś wyżej. Niestety, od chęci do realizacji minęło trochę czasu, a sama koncepcja wyjazdu kilkukrotnie się zmieniała. W końcu się jednak udało – pojechaliśmy w austriackie Alpy,

Żabi Koń – wejście granią od Żabiej Przełęczy (droga, trudności, zdjęcia)

To jeden z najbardziej charakterystycznych tatrzańskich szczytów. Jego wąską, ostrą jak brzytwa grań kojarzy praktycznie każdy taternik lub bardziej zaawansowany turysta. Dla dla mnie, od wielu lat był to ambitny, mocno pożądany cel, który chciałem osiągnąć na jednym z etapów swojego górskiego rozwoju. I wygląda na to, że w końcu się udało.

Gerlach – Droga Martina (Martinka)

Na najwyższy szczyt Tatr prowadzi kilka różnych dróg. Różnią się długością, trudnościami oraz popularnością wśród osób zdobywających tę górę. Za najpiękniejszą uchodzi jednak Droga Martina, wiodąca na Gerlach od Polskiego Grzebienia. Dla mnie, przejście tej trasy było od dłuższego czasu jednym z górskich marzeń, które w końcu udało mi się zrealizować.

Jaworowy Szczyt – wejście od Siwej Kotliny

Choć Jaworowy Szczyt nie należy do tych najwyższych na terenie Tatr, z pewnością jest jednym z bardziej znanych i charakterystycznych. Dla mnie, od jakiegoś czasu stanowił górskie marzenie, które w końcu udało mi się spełnić. Wszedłem tam najłatwiejszą drogą przez Siwą Kotlinę, a relację z tej wycieczki zamieszczam w poniższym tekście.

Orla Perć i Rysy w jeden dzień

Dwa najtrudniejsze polskie szlaki, leżące w różnych częściach Tatr Wysokich. Przejście każdego z nich uchodzi za długą, wymagającą wycieczkę. Przejście obu w jeden dzień? Wydaje się szalone, ale właśnie na takie wyzwanie miałem ochotę już od dobrych paru lat!

Mały Jaworowy Szczyt – wejście przez Zawracik Rówienkowy

Dziś pora na kolejny z rzadko odwiedzanych szczytów, choć tym razem, nie będzie to zbyt trudne wejście. Mimo słowa „mały” w nazwie, góra jest bardzo ciekawa, oferuje świetne widoki i wbrew pozorom, by ją zdobyć, też trzeba się trochę nachodzić. Zapraszam więc na relację z przejścia jednej, być może najłatwiejszej z dróg prowadzących na Mały

Batyżowiecki Szczyt – wejście od Wschodniej Batyżowieckiej Przełęczy (opis drogi, trudności, zdjęcia)

Batyżowiecki Szczyt jest jednym z tych bardziej wymagających. Jego trudności leżą gdzieś na granicy wspinaczki i „zwykłej” turystyki pozaszlakowej, co czyni go łakomym kąskiem dla co ambitniejszych miłośników tego typu wycieczek. W tym tekście opiszę prawdopodobnie najłatwiejszą z wytyczonych tam dróg, prowadzących na wierzchołek od Wschodniej Batyżowieckiej Przełęczy.