Tag: słowacja

Velo Dunajec (odcinek Zakopane – Nowy Sącz)

Velo Dunajec to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych tras rowerowych w Małopolsce. Choć szlak wciąż jest w budowie, już teraz przyciąga tłumy rowerzystów, którzy pokonują go w całości lub zwiedzają co ciekawsze fragmenty. Sam właśnie przejechałem go w ramach dwudniowej wycieczki. W tym artykule znajduje się pierwsza część relacji dotycząca odcinka Zakopane – Nowy Sącz.

Stary Lom – via ferrata w Tatrach Bielskich

Choć w Tatrach nie brakuje trudnych i stromych szlaków, na ich terenie nie spopularyzowały się typowe dla krajów alpejskich via ferraty – ubezpieczone stalową liną drogi, wymagające asekuracji przy pomocy lonży i wspinaczkowej uprzęży. Na dzień dzisiejszy istnieje tam tylko jedna, dość krótką trasa tego typu. Odwieźmy więc okolicę Tatrzańskiej Kotliny i przyjrzyjmy się jej

HZS Kysel – via ferrata w Słowackim Raju (opis przejścia, trudności, zdjęcia)

W położonym u naszych południowych sąsiadów Słowackim Raju jeden szlak znacznie różni się od innych. Zamiast leśnej ścieżki czy kamiennego chodnika, pod nogami ma się system metalowych klamer i podestów wystających ze skalistych ścian przepięknego wąwozu, a na wysokości rąk stalową linę, która umożliwia bezpieczną asekurację. To via ferrata HZS Kysel – jedna z popularniejszych

Grań Rohaczy – relacja z przejścia, zdjęcia, opis trudności

To jedna z najciekawszych tras w Tatrach Zachodnich. Długa, miejscami trudna, eksponowana i pełna sztucznych ułatwień. Do tego również bardzo satysfakcjonująca i zachwycająca pięknymi widokami. Przejście całości to jednak spore wyzwanie kondycyjne, rzadko pokonywane w ciągu jednego dnia. A jednak, od dawna chciałem tego spróbować i w końcu nadarzyła się okazja.

Kończysta od Batyżowieckiego Stawu – trasa, trudności, zdjęcia

Kończysta to jeden z najczęściej odwiedzanych pozaszlakowo szczytów w słowackiej części Tatr. Na jej charakterystyczny, zwieńczony „Kowadłem” wierzchołek prowadzi kilka dróg turystycznych i wspinaczkowych, z których za najłatwiejszą uchodzi ta wiodąca od Batyżowieckiego Stawu. To właśnie ją wybraliśmy w miniony weekend, by wraz ze znajomym zdobyć szczyt i ustanowić nowy rekord zdobytej w górach wysokości.